Pierwsza komunia

Jolanta Kowalska, Teatr: Spektakl pokazuje pejzaż, w którym wiara staje się maską niewiary, głęboko ukrywanej pod pozorami ceremonialnej rutyny i bezrefleksyjnych rytuałów. Życie religijne Polaków jawi się w nim jako wielkie pobojowisko zbanalizowanych symboli, podstępnie oswajanych i nicowanych przez popkulturę, oraz martwych pojęć, których sens się dawno zagubił. Co ciekawe jednak, ludzie trwają przy niezrozumiałych rytach, powodowani autentyczną potrzebą. Dla jednych sakrament Eucharystii jest rodzajem duchowego dopalacza, energetyzującą „turbojebką”, jak malowniczo wyraża się jeden z bohaterów, dla innych – miłym wydarzeniem towarzyskim bądź dekoracją, na tle której można zbić polityczny interes. To świat postreligijny, by nie powiedzieć – neopogański, w którym zinfantylizowane, lecz wciąż solennie celebrowane obrzędy maskują wielki duchowy głód.

Jarosław Klebaniuk, Wywrota.pl: Spektakl podobno wzbudził kontrowersje, jak robi to w Polsce większość tych widowisk, instalacji i dzieł sztuki, które bezpośrednio odnoszą się do katolicyzmu i jako takie podlegają zarzutowi, że mogą obrażać "uczucia religijne". Plakat z nagim mężczyzną, tyłem odwróconym, w towarzystwie kobiet zapowiadał transgresyjne treści. Z plotek krążących po mieście można było dowiedzieć się, że słownictwo w sztuce niecenzuralne, a sceny drastyczne. Tymczasem Paweł Kamza napisał i wyreżyserował rzecz nie tylko łagodną i politycznie, po polsku, poprawną, ale wręcz bogobojną.

Magda Piekarska, Gazeta Wyborcza Wrocław: Widz śmieje się z komediowych skeczów, skupia uwagę na zmieniającej się jak w kalejdoskopie akcji, bawi kolejnymi narysowanymi mocną kreską i znakomicie zagranymi postaciami. Czuje się trochę jak w kinie, na słodko-gorzkiej komedii naszych południowych sąsiadów, odnajdując na scenie siebie i swój świat odbity w krzywym zwierciadle.

Bartłomiej Rodak, Konkrety.pl: Kamza prowadzi odważny i prowokujący dialog ze współczesną teologią. W swoim przedstawieniu snuje opowieść o młodym, niezwykle uduchowionym księdzu, wyłamującym się ze stereotypowego obrazu duchownych, którzy głoszą doktrynę, sami jej nie przestrzegając. "Pierwsza komunia" to studium jego postaci bliskiej ideałowi człowieka wierzącego, ale nie w posągi, marmury i złoto.

Grzegorz Żurawiński, Legnicka Gazeta Teatralna @KT: Niedoszły zakonnik Paweł Kamza, niczym Dan Brown w słynnym „Kodzie Leonarda da Vinci”, podrzuca symbole i znaki stawiając widza w sytuacji tropiciela i odkrywcy. Rozrzuca na scenie puzzle, które samemu trzeba poskładać. Potrzeba do tego ochoty, dobrej woli i determinacji, przyda się także odrobina wiedzy. Odmiennie jednak niż w puzzlach, do końca pozostawi widza w niepewności, czy złożony obraz to ten jedyny i właściwy.

Kalina Zalewska, Teatr: Kamza sportretował społeczność miasteczka, robiącą z tytułowej uroczystości i własnego życia jarmark i pokaz mody. Miejscowy ksiądz (Bartosz Bulanda) w widoczny sposób słabnie pod naciskami roszczeniowych parafian, inspirowanych przez impetyczną panią burmistrz (Magda Biegańska). Ich pogoń za dobrami i folgowanie zachciankom stawia sprzeciwiającego się w sytuacji ofiary. Grzechy parafian stają się problemem kapłana, cierpiącego z ich powodu, zgodnie zresztą z istotą swego powołania. 

reżyseria: Paweł Kamza
scenografia: Małgorzata Szydłowska
muzyka: Krzysztof Nowikow
ruch sceniczny: Witold Jurewicz

Amelia, matka Synka, siostra Aurelii i Erwina: Magda Biegańska
Aurelia, siostra Amelii i Erwina: Katarzyna Dworak
Ada, szefowa kampanii wyborczej Amelii: Joanna Gonschorek
Amanda, jednoosobowa firma reklamowo-eventowa: Zuza Motorniuk
Alicja, psychoterapeutka: Magda Skiba
Anna, katechetka: Ewa Galusińska
Aniołkowska: Małgorzata Urbańska
Angielok: Anita Poddębniak
Edward-Edzio, masażysta, mąż Amelii: Paweł Wolak
Erwin-Harry, brat Amelii i Aurelii: Bogdan Grzeszczak
Ksiądz Edmund, proboszcz: Bartosz Bulanda
Eryk, Norweg, partner Aurelii: Paweł Palcat / Jakub Krawczyk
Eugeniusz, patolog: Robert Gulaczyk
Emil, inżynier, ekolog: Wojciech Kowalski / Mateusz Krzyk
Emanuel, strażak: Rafał Cieluch

inspicjent/sufler: Jolanta Naczyńska