Skarb wdowy Schadenfreude

Robert Urbański

 

Przygodowo-awanturniczy spektakl plenerowy, którego akcja dzieje się w „pierwszych dniach wolności”, tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. Do opustoszałej kamienicy gdzieś na Dolnym Śląsku wprowadzają się nowi lokatorzy – Polacy. Jedno z mieszkań jest jednak na głucho zamknięte i nie można się do niego dostać, co jest tym bardziej frapujące i irytujące, że podobno znajduje się tam skarb… To przedstawienie, będące kryminalnym romansem w międzynarodowych realiach, z muzyką na żywo, tańcem i piosenkami, powstało w ramach projektu Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Po legnickiej premierze odwiedziliśmy z nim place i podwórka kilkunastu miast i miasteczek Dolnego Śląska. Teraz po raz pierwszy zostanie pokazane na dziedzińcu legnickiego zamku. Wyreżyserował je niedawno zmarły wybitny twórca, przez lata związany z naszym teatrem, Lech Raczak. 

 

Katarzyna Gudzyk, TR Konkrety: To historia z dreszczykiem, nawiązująca nieco swoim stylem do klasyki kryminału. To swego rodzaju ballada podwórkowa, której bohaterowie tworzą społeczność pewnej kamienicy w miasteczku na Dolnym Śląsku. Przeplatają się w nim opowieści o pionierskich czasach regionu z wątkiem detektywistycznym. Autorzy przedstawienia (Robert Urbański i Lech Raczak) sięgają do uniwersalnej historii dolnośląskich miast i miasteczek, które po II wojnie światowej zasiedlili Polacy napływający na tzw. Ziemie Odzyskane.

Leszek Pułka, Teatralny.pl: Ciekawość zżera współlokatorów kamienicy. Marzą o skarbie i wspominają kochliwy charakterek apasza Bronka (Mateusz Krzyk), który jako pierwszy o ów skarb wdowi się upomniał. Był napad, musi być skarb. Jest skarb, musi być napad. Taka jest logika małej historii. A wszystko w telewizyjnym bałaganie w stylu Z wizytą u was, kto pamięta format. Popisy. Samouwielbienie. Przepychanki bohaterów. Niewyszukane konstelacje łotrzyków. Deklamacje wygłodniałych heroin. Małe zawiści. 

Grzegorz Żurawiński, Legnicka Gazeta Teatralna @KT: Plenerowa premiera na legnickim podwórku przy ul Roosevelta, parokrotnie przerywana śmiechem i oklaskami, zakończyła się brawami bitymi na stojąco. Widzowie, a było ich dwukrotnie więcej niż byłby w stanie pomieścić budynek legnickiego teatru, siedzieli, stali i wyglądali z okien okolicznych budynków, które i dziś wyglądają tak, jakby wojna zakończyła się wczoraj. Niektórzy zaopatrzyli się na tę okazję we własne krzesła i pierwszy raz oglądali sztukę na żywo. Zapewne dziwili się, że teatr nie był nudą dla wykształciuchów i wybranych, gdy obejrzeli barwną i widowiskową realizację z muzyką, śpiewem, odrobiną dolnośląskiej historii i nostalgii oraz sporą dawką humoru. Ale też z satyrycznymi szpilkami nakłuwającymi świat manipulowany przez telewizję.

 

Czas trwania: 75 min.

reżyseria: Lech Raczak
scenografia: Piotr Tetlak
kostiumy: Katarzyna Tomczyk
muzyka: Łukasz Matuszyk
ruch sceniczny: Tomasz Dajewski

Wdowa Schadenfreude" Katarzyna Dworak
Filomena, znachorka: Aleksandra Listwan
Wacek, stróż: Bogdan Grzeszczak
Franka, żona Wacka: Ewa Galusińska
Jurek, inwalida wojenny: Robert Gulaczyk
Maryśka, urzędniczka: Małgorzata Urbańska
Tereska, nauczycielka: Magda Skiba
Halinka, kioskarka: Zuza Motorniuk
Gienek, listonosz: Paweł Wolak
Dorota, badaczka przeszłości: Magda Biegańska
Partyzant: Paweł Palcat
Rusek, towarzysz Partyzanta: Bartosz Bulanda
Dziennikarka: Gabriela Fabian
Śpiewacy: Anita Poddębniak, Magda Drab, Albert Pyśk, Mateusz Krzyk
muzyka na żywo: Łukasz Matuszyk, Marta Sochal-Matuszyk, Piotr Hałaj 

inspicjent/sufler: Jolanta Naczyńska