Makbet

William Szekspir

Leszek Pułka, Teatralny.pl:  Jak wystawić „Makbeta”, by powstrzymać ziewanie widzów, skoro poziom suspensu w „Warto rozmawiać” przebija Szekspira? Lech Raczak stworzył w Legnicy spektakl wybitny, daleki od banalnego zgiełku mediów. Intrygująca fonosfera, klarowność formy i czystość narracji to niepodważalne atrybuty tej inscenizacji. Znakomity pomysł, by krwawą historię Makbeta zagrać niczym pokaz haute couture, z jednej strony kapitalnie puentuje współczesność – narysowaną przez designerów, więc nie ludzką, lecz celebrycką, przeestetyzowaną, sezonową, z drugiej daje czas na przyglądanie się gwiazdom modowego wybiegu – ich ciałom okrytym intrygującymi kostiumami i tekstem Szekspira.  Tylko. Patyki, sztylety i chorągwie to niemal jedyne rekwizyty w tym spektaklu.

Magda Piekarska, Gazeta Wyborcza Wrocław: Najlepsze w "Makbecie" były wiedźmy - te sceniczne - bynajmniej nie zgryźliwe pokraki, które wyłaniają się z Szekspirowskiego tekstu. Raczej trzy femme fatale (Małgorzata Urbańska, Ewa Galusińska, Gabriela Fabian), ubrane w połyskującą czerń, seksowne i uwodzicielskie. Inaczej niż u Szekspira, nie zamierzają siedzieć na wrzosowiskach, biorą udział w otwierającej przedstawienie scenie bitwy, uczestniczą w uczcie na zamku Makbeta, komentują postępy akcji.

Piotr Kanikowski, 24legnica.pl: Prawdziwa siła legnickiej inscenizacji „Makbeta” tkwi w scenach zbiorowych z udziałem Wiedźm. Spektakl zaczyna się długą, dynamiczną sekwencją bitwy we mgle i równie efektowną bitwą się kończy. Obie mają w sobie coś z baletu, podobnie jak uczta u Makbeta, która w wizji Raczaka bardziej niż wytwornym przyjęciem jest upiorną orgią u schyłku świata. Jacek Hałas skomponował do tego dekadencką muzykę. Balansuje nieustannie pomiędzy miłymi dla uszu melodiami a kakofonią zgrzytów, huków, jazgotów, ilekroć Wiedźmy dopadają swych przedziwnych instrumentów: blach rozpiętych do kaźni na stalowych linach, pilników i pałek.

Grzegorz Żurawiński, Legnicka Gazeta Teatralna @KT: Legnicki „Makbet” niesie przesłanie o nadchodzącym końcu świata, którego spoiwem były autorytety i zasady politycznej poprawności. A także pewność, co do podstawowego kanonu zasad, które przez kilkadziesiąt lat chroniły ludzkość przed szaleństwem prowadzącym do nowej masakry w globalnej skali. Konflikty nabrzmiewają. Rośnie rzesza sfrustrowanych i żyjących w poczuciu krzywdy. Realnej i urojonej, ale skłaniającej do odwetu. Paliwo już zatem jest. Detonator się znajdzie. Piromanów nie brakuje. Tylko saperów nie widać.

Czas trwania: 115 min.

przekład: Stanisław Barańczak
reżyseria: Lech Raczak
scenografia: Bohdan Cieślak
kostiumy: Natalia Kołodziej
muzyka: Jacek Hałas
ruch sceniczny: Tomasz Dajewski

Duncan, król Szkocji / Lekarz: Bogdan Grzeszczak
Malcolm, starszy syn Duncana: Maciej Rabski
Makbet: Rafał Cieluch
Banquo: Bartosz Bulanda
Macduff: Robert Gulaczyk
Lennox: Grzegorz Wojdon
Rosse: Paweł Wolak
Lady Makbet: Magda Skiba
I Wiedźma: Ewa Galusińska
II Wiedźma: Małgorzata Urbańska
III Wiedźma: Gabriela Fabian
Odźwierna / Służąca: Anita Poddębniak
Donalbain, młodszy syn Duncana: Nikos Triandafilidis
Pierwszy Morderca: Mariusz Sikorski
Drugi Morderca: Maciej Kreska
Fleance, syn Banqua: Patryk Wajs 

inspicjent/sufler: Jolanta Naczyńska